będzie krótko, bo mniej znaczy więcej 🤔

Bishop Briggs - Church of Scars

Bartek Buzuk
Oh, won’t wave my white flag, no
This time I won’t let go
I’d rather die
Than give up the fight, give up the fight

Debiutancki album panny McLaughlin to dla mnie małe rozczarowanie. Małe ponieważ muzycznie wciąż Bishop Briggs uwielbiam, czuję jedynie niedosyt po przesłuchaniu Church of Scars.

Muzycznie ten album nie przynosi rewolucji. Jest rytmicznie, melodyjnie i prosto (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Wokal jest energetyczny, zróżnicowany i pełen emocji. To jeden z tych głosów, z którym nie mam problemu żeby się utożsamić.
Żałuję jedynie, i to jest to moje małe rozczarowanie, że debiut to rozwinięcie EP-ki. Trzydzieści trzy minuty to jeszcze nie tragedia, ale z dziesięciu utworów znajdujących się na płycie połowę można było usłyszeć wcześniej, czy to w postaci singli, czy na to na „epce”. Nie zmienia to jednak faktu, że Church of scars to bardzo dobra płyta, którą gorąco polecam.

Udostępnij twitter/ facebook/ skopiuj link
Sukces! Twój e-mail został zaktualizowany.
Twój link wygasł
Sukces! Sprawdź swój e-mail i kliknij link, aby zakończyć logowanie.
Wpisz co najmniej 3 znaki 0 wyników Twojego wyszukiwania

Czy możemy zasugerować autora?

Bartek Buzuk Lekkostrawna Kacper